Przejdź do treści

Hosting i domeny

3 200 zł rocznie za serwer i domeny. Jak to możliwe?

17 października 2026 5 min czytania Dariusz Niemczak

3 200 zł rocznie za serwer i domeny. Jak to możliwe?

Krótka odpowiedź: u dużych polskich firm od domen najwięcej nie kosztuje sama domena, tylko to, co z latami do niej dorasta: odnowienia po 260 zł i więcej, kłódka przy adresie strony, która gdzie indziej jest za darmo, i serwer z pocztą płacony co kwartał. Jedna z firm, które przenoszę, płaciła za to około 3 200 zł rocznie. Firmy, które przeniosły się do mnie, płacą potem najwyżej 450 zł netto rocznie, razem z obsługą kilku skrzynek.

Nazw nie podaję. Piszę o dwóch największych polskich firmach od domen. Kto ma u nich domenę, ten i tak wie, o kim mowa.

Na start kuszą, potem płacisz

Taki rachunek nie rośnie od jednej wielkiej podwyżki. Na początek dostajesz okazję, a prawdziwa cena przychodzi w kolejnych latach. Przykłady z faktur firm, które do mnie trafiają:

  1. Domena: na start kilka złotych, potem 260 zł, a nawet prawie 300 zł rocznie. W pierwszym roku domena kosztuje grosze. Potem odnowienie idzie po pełnym cenniku, który co roku rośnie. Klienci przychodzą do mnie z fakturami na 260 zł za domenę. W firmie, którą teraz przenoszę, jedna domena .com.pl w pakiecie „bezpieczna domena” kosztuje 295 zł rocznie. U tańszego rejestratora jej odnowienie to około 53 zł.
  2. Kłódka za 370 zł rocznie, choć jest za darmo. Kłódkę i „https” przy adresie strony daje certyfikat SSL. Dziś jest bezpłatny i odnawia się sam, a u wielu dostawców po prostu jest w cenie. Tu liczą za niego jak za zboże: 185 zł co pół roku, czyli 370 zł rocznie. Do tego za domenę, która tylko kieruje na stronę główną i nikt na niej niczego nie ogląda.
  3. Płatne dodatki przy każdej domenie. Na fakturze nazywają się na przykład DNS Anycast albo DNSSEC. Brzmią poważnie, a to techniczne zabezpieczenia, które u wielu dostawców są w cenie domeny. Tu płaci się za nie osobno, co roku, od każdej domeny. Przy trzech domenach to trzy razy ta sama dopłata.
  4. Kupisz domenę taniej gdzie indziej? I tak dopłacisz. Domena kupiona u nich ma obsługę w cenie. Za domenę z zewnątrz płacisz osobno, zwykle około 100 zł rocznie. To więcej, niż kosztuje sama domena u tańszego rejestratora (.pl około 73 zł) 😳
  5. Serwer z pocztą płacony co kwartał. Faktura na 460 zł wygląda niewinnie. W roku to około 1 845 zł i największa pozycja na całym rachunku.

Sam kiedyś byłem klientem takiej firmy. Zaczynałem od około 400 zł rocznie, po kilku latach płaciłem około 1 500 zł i się wyprowadziłem. Wszystkie chwyty rejestratorów rozebrałem osobno w jak rejestratorzy zdzierają kasę za domeny.

Za co ta firma płaciła 3 200 zł rocznie

Firma ma trzy domeny i kilkanaście skrzynek pocztowych. Strona działa pod jedną domeną, dwie pozostałe tylko na nią kierują. Rocznie, z faktur (kwoty brutto, w zaokrągleniu):

  • serwer z pocztą: około 1 845 zł,
  • trzy domeny z płatnymi dodatkami: około 885 zł (u tańszego rejestratora około 180 zł),
  • kłódka przy adresie strony: około 370 zł (gdzie indziej 0 zł),
  • obsługa domeny kupionej gdzie indziej: około 100 zł.

Razem około 3 200 zł rocznie. Naprawdę potrzebne są tu tylko poczta i domeny. Reszta to dopłaty, których u wielu dostawców w ogóle nie ma. Część kwot policzyłem z cennika, bo panel pokazuje faktury tylko z ostatniego pół roku.

Jak policzyć swój rachunek w kwadrans

  1. Zbierz faktury od rejestratora z ostatniego roku. Znajdziesz je w panelu, w mailach albo u księgowej.
  2. Przelicz każdą pozycję na rok. Faktura co kwartał razy cztery, co pół roku razy dwa.
  3. Zsumuj. To jest Twój prawdziwy roczny koszt, a nie kwota z ostatniej faktury.

Szukaj na fakturach przede wszystkim: odnowienia domeny powyżej 100 zł, płatnego certyfikatu SSL, dodatków przy każdej domenie i usług, z których nikt nie korzysta, a odnawiają się same. Więcej o tym, co w hostingu powinno być w cenie: za co płacisz w hostingu, którego nie potrzebujesz.

Jak się wyprowadzić, nie gubiąc ani jednego maila

Przeprowadzka brzmi groźnie, ale da się ją zrobić tak, że klienci niczego nie zauważą. Najważniejsza zasada: najpierw poczta, potem domeny. Domena może jeszcze kilka tygodni poleżeć u starego rejestratora. Zgubione maile nie wrócą.

W skrócie wygląda to tak:

  1. Spisuję wszystko, co jest u starego dostawcy: domeny, skrzynki i ustawienia.
  2. Kopiuję wszystkie maile w bezpieczne miejsce, zanim cokolwiek przełączę.
  3. Przełączam pocztę na nowe skrzynki i sprawdzam każdy adres.
  4. Na końcu przenoszę domeny. Stare usługi wyłączasz dopiero wtedy, gdy wszystko działa u nowego dostawcy.

Ty masz zwykle jedno zadanie: kliknąć link w mailu, który przyjdzie przy przenoszeniu domeny. Trafi on na adres zapisany u starego dostawcy, więc warto wcześniej sprawdzić, czy masz do niego dostęp. Jeśli domenę zakładał kiedyś ktoś inny, zacznij od tego: kto jest właścicielem domeny firmy.

Ile to kosztuje u mnie

Za te najwyżej 450 zł netto rocznie dostajesz:

  1. Domeny zapisane na Twoją firmę. Odnawiasz je u tańszego rejestratora. Domen nie sprzedaję i nie mam na nich marży.
  2. Pocztę na skrzynkach, które prowadzę sam. Gdy coś nie działa, piszesz do mnie, a nie na infolinię.
  3. Kłódkę w cenie. Certyfikaty odnawiają się same i nie płacisz za nie ani złotówki.
  4. Przeprowadzkę, którą robię ja, od spisu po test każdego adresu.

Twoja nazwa nie potrzebuje drogiego domu. Potrzebuje kogoś, kto wie, gdzie kliknąć.

Chcesz wiedzieć, ile płacisz naprawdę? Napisz do mnie i wyślij faktury od rejestratora z ostatniego roku albo samą listę domen i skrzynek. Policzę Twój roczny rachunek, powiem, ile wyszłoby u mnie, i rozpiszę przeprowadzkę tak, żeby nie zginął żaden mail. Za samo sprawdzenie nic nie biorę.

Najczęstsze pytania

Czy przy przenosinach stracę maile? Nie. Każdą skrzynkę kopiuję, zanim cokolwiek przełączę, a maile, które w dniu zmiany wpadną jeszcze do starej skrzynki, dociągam później.

Czy klienci zauważą przerwę w poczcie? Zwykle nie. Przez kilka godzin część maili trafia jeszcze do starej skrzynki, część już do nowej. Nic nie ginie, bo stara skrzynka działa do końca przenosin.

Czy muszę przenosić wszystko naraz? Nie. Najwięcej kosztuje zwykle poczta, więc od niej zaczynam. Domeny mogą pójść później, najlepiej kilka tygodni przed ich odnowieniem.

Czy darmowa kłódka jest gorsza od płatnej? Dla zwykłej strony firmowej nie. Daje tę samą kłódkę i to samo „https”, a przeglądarka traktuje ją tak samo.

Te dodatki z faktury to coś złego? Nie. To dobre zabezpieczenia. Kłopot w tym, że u wielu dostawców są w cenie domeny, a tu płaci się za nie przy każdej domenie osobno.

Czy przeniesienie domeny zmienia jej właściciela? Nie. Właścicielem zostaje ten, kto nim był. Zmienia się tylko firma, która obsługuje domenę.

Napisz do mnie

Masz u siebie ten sam problem?

Napisz w dwóch zdaniach, co się dzieje. Odpowiadam osobiście - i mówię wprost, czy da się to naprawić, czy taniej wyjdzie zrobić inaczej.

Napisz do mnie